Widać, że energia zespołu opadła? Ale jaka energia? Cóż, nie chodzi o żadne czary-mary, ale o spadek zaangażowania i morale. Komunikacja szwankuje i czuć (a czasem już widać w wynikach), że zespół nie wykorzystuje potencjału, który przecież ma.
Jakie mogą być przyczyny? Zajmiemy się tym zagadnieniem z punktu widzenia różnic osobowości. Ale inaczej niż zwykle: cztery główne przyczyny spadku energii zespołu porównamy do czterech żywiołów, tak, by jeszcze bardziej je uwidocznić. Zapraszamy Cię teraz w tę podróż przez ziemię, ogień, wodę i powietrze.
Ziemia, czyli talenty, które leżą odłogiem
Ziemia symbolizuje talenty obecne w zespole, ale nie pracujące na jego rzecz. Nie kwitną i nie wydają owoców.
Tutaj sytuacje mogą być przeróżne, podajemy tylko kilka, żeby zobrazować temat.
W jednym z zespołów pracował Marcin. Miał on szczególną zdolność: potrafił dobrze przewidzieć i ocenić konsekwencje decyzji, i to w dłuższej perspektywie. Wiedział, gdzie coś się rozsypie za kilka miesięcy. Ponieważ wykonywał zupełnie inne zadania i nie pełnił funkcji kierowniczej, jego głos nie był słyszany przez przełożonych. Po kilku miesiącach okazało się, że projekt faktycznie upadł, bo nikt nie zwrócił uwagi na pewne ryzyka.
Bywają też talenty relacyjne – czyli osoby, które dzięki swoim predyspozycjom spajają ludzi, łagodzą napięcia i dbają o klimat współpracy. To strategiczny zasób dla firmy, ponieważ takie osoby w naturalny sposób wchodzą w rolę opiekunów zespołu, nawet formalnie nie będąc team leaderami. W jednym zespołów pracowała Ania, która – w sytuacji, gdy faktyczny menedżer nie interesował się dobrostanem swojego zespołu – sama zaczęła o to dbać. Pytać o samopoczucie każdego członka teamu, organizować wspólne lunche, bronić zespołu przed zarządem. Nie dlatego, by zyskać awans, tylko dlatego, że sytuacja uruchomiła w niej naturalne zasoby.
Podsumowując, czasem firma szuka innowacji na zewnątrz, nie zauważając, że ma je już wewnątrz zespołu. To prowadzi zarówno do frustracji osoby, która ten talent już ma, jak i do niepotrzebnych kosztów rekrutacji i wdrożenia.
Zadanie dla Ciebie: Przyjrzyj się uważnie pracy swojego zespołu. Czy ktoś sprawdza się w zadaniach, które są poza zakresem jego obowiązków? Porozmawiaj z tą osobą o tym odkryciu.
Ogień, czyli konflikty, które trawią Twój zespół
Zarzewiem konfliktu są często różnice w sposobie odbierania świata i przetwarzania rzeczywistości, czyli tak zwane style poznawcze.
Bywa, że w naturalny sposób pozostają one ze sobą w konfliktowej relacji – nie z powodu złej woli stron, ale za przyczyną różnic trudnych do pogodzenia.
Wyobraź sobie firmę, w której dwie pracownice dyskutują, jak rozwiązać określony problem. Kasia jest przekonana, że jedyny skuteczny sposób realizacji zadania to trzymanie się ściśle określonej, logicznej ścieżki działania i ucinanie pobocznych wątków. Marta z kolei widzi szerszą perspektywę i kilka alternatywnych dróg – próbuje zasugerować nowe pomysły Kasi. Często korzysta ze skrótów myślowych i przeskakuje między wątkami, zakładając, że kropki są łatwe do połączenia dla innych. Kasia odbiera to jako brak dyscypliny, lekceważenie zasad i chaos. Marta z kolei ma wrażenie, że jej pomysły są specjalnie tłumione, a koleżanka jest ograniczona.
To oczywiście uproszczenie – dynamika jest dużo bardziej złożona. Clue jest jednak w tym, że relacja taka będzie zawsze dążyła do nieuniknionego konfliktu.
Inna historia. W jednym z zespołów regularnie dochodzi do sporów na etapie planowania. Maciek chce szybko działać na bazie tego, co jest tu i teraz i testować rozwiązania w praktyce. Sławek cały czas skupia się na konsekwencjach, możliwych scenariuszach i ukrytych ryzykach. Maciek uważa, że Sławek jest ostrożną zrzędą, z kolei Sławek uważa Maćka za nieodpowiedzialnego raptusa. Konflikt eskaluje.
W takich przypadkach pomaga często wprowadzenie do projektu tak zwanego naturalnego mediatora, czyli osoby, która dzięki swoim cechom osobowości jest w stanie pogodzić strony, między którymi są tarcia.
Bywają też zespoły, w których ścierają się podejścia do autorytetu i odpowiedzialności. Jedni naturalnie inicjują, decydują i biorą na siebie ciężar wyborów. Inni czują się najlepiej, gdy mogą współtworzyć rozwiązania, wpływać pośrednio i dopracowywać detale. Gdy te różnice nie zostaną nazwane i ułożone, jedni czują się stłamszeni, drudzy osamotnieni w decyzjach.
Podsumowując, ogień może ogrzać zespół, ale także go wypalić.
Zadanie dla Ciebie: Czy w Twoim zespole ktoś za kimś nie przepada? Czy wiesz, skąd bierze się to napięcie? Czy jest tak, że ktoś przy kimś innym staje się milczący, wycofany lub zestresowany? Spróbuj ustalić, co jest przyczyną.
Woda, czyli brak flow w codziennej pracy
To tutaj energia ucieka najmniej zauważalnie, ale najbardziej konsekwentnie.
Chodzi głównie o to, czego Twoi pracownicy najbardziej nie znoszą – tą jedną rzecz, która wysysa z nich całą energię, mimo że ogólnie lista zadań im odpowiada.
Pomyśl o osobie, która uwielbia coś tworzyć i owszem pracuje na stanowisku, które jej to umożliwia, ale musi wypełniać codzienny raport.
Pomyśl o kimś, kto lubi dłubać w samotności, ale codziennie musi zadzwonić do klienta – każda godzina kosztuje go wielokrotnie więcej energii, niż powinna.
Pomyśl wreszcie o kimś, kto ogarnia codzienne sprawy i czuje się w tym jak ryba w wodzie, ale co tydzień jest zmuszany, żeby wyskoczyć z czymś kreatywnym na zebraniu zespołu.
A oto historia. Tworzenie i wypełnianie tabelek dawało Natalii pewien rodzaj medytacyjnego spokoju i przeciwwagę dla wielości pomysłów, które rezydowały w jej głowie. I też od zawsze ułatwiała sobie pracę swoimi tabelkami. Miała pod ręką wszystkie informacje i poruszała się po nich jak ryba w wodzie. Działało, a procesy toczyły się swoim rytmem. Do czasu. Dopóki w sprawę nie wcięła się jej przełożona Marta, wymyślając swoją własną tabelkę – taką, która zupełnie kłóciła się z tym, co Natalia uważała za sensowne i estetyczne. W tym momencie to, co lubiła najbardziej, stało się dla niej kulą u nogi – tą jedną rzeczą, która wysysała energię. Co ostatecznie wpłynęło na radość z pracy, jak przysłowiowa łyżka dziegciu w beczce miodu.
Czy pozwolisz, że Twoi pracownicy będą wypalać się przez tę jedną rzecz?
Zadanie dla Ciebie: Popatrz na zadania swoich pracowników. Spróbuj dowiedzieć się, którego z nich najchętniej pozbyliby się, gdyby mieli taką możliwość.
Powietrze, czyli synergia, która nie niesie zespołu
Czwartym obszarem jest powietrze, czyli synergia relacji, które mogłyby dmuchnąć zespołowi w skrzydła, ale nigdy nie zostały świadomie uruchomione.
Czym jest ta synergia? Jest to potencjał korzystnych relacji pomiędzy osobami o różnych osobowościach – na przykład dualne (idealnie komplementarne) lub aktywacji (wzajemna inspiracja) oraz inne.
Gdy dwie osoby, które naturalnie mają taką relację, spotkają się w pracy, produktywność tego duetu przekracza nie tylko to, co mogłaby osiągnąć wspólnie inna para współpracowników, ale także to, co każda z tych osób mogłaby osiągnąć z osobna.
Przykład? W jednym z działów dwie osoby pracowały osobno, choć ich style poznawcze się uzupełniały. Jedna tworzyła pomysły, widziała możliwości i kierunki rozwoju. Druga potrafiła je osadzać w realnych możliwościach. Ale dopiero przypadkowy wspólny projekt pokazał, jaką jakość mogą stworzyć razem.
Zwykle synergia nie powstaje, bo ludzie są przydzielani do projektów wyłącznie na podstawie kompetencji, bez uwzględnienia różnic osobowości.
Zdarza się też, że potencjalnie świetne duety są rozdzielane, bo tak wyszło organizacyjnie. Nikt nie sprawdza, kto z kim naturalnie się napędza, a kto wygasza. W tym ostatnim przypadku można powiedzieć, że powietrze pozostaje nieruchome i robi się trochę duszno. Ale gdy synergia jest, daje zadziwiające rezultaty: pracownicy nawzajem się aktywują, inspirują i motywują.
Wróćmy do Natalii. Jej naturalną mocą jest dostrzeganie powiązań pomiędzy ideami, dlatego tworzenie (ale też porządkowanie) oryginalnych pomysłów przychodzi jej łatwo. Na bazie tego talentu pracowała przez wiele lat. Jednak kilka lat temu coś się zacięło – znalazła się na ostrym życiowym zakręcie, a natłok problemów po prostu zablokował jej kreatywność.
Jakiś czas później zdecydowała się na pracę w pewnej firmie. Choć jakoś to szło, czuła jednak, że nie jest w swojej życiowej formie. Pewnego dnia do firmy przyszedł nowy kolega. W jednym z poprzednim wpisów pisaliśmy o naturalnych motywatorach – to był właśnie typ zwany inspiratorem, czyli osoba o takich samych cechach osobowości, która podbija naturalne talenty. Dzięki rozmowom z nim, które przecież nie były żadnym coachingiem, tylko zwykłymi rozmowami w pracy, klapka w głowie Natalii się odblokowała. Przenosząc ją na całkiem nowy poziom. Nagle pomysły zaczęły się pojawiać każdego dnia. A to wszystko wywołał kontakt z odpowiednią osobą. I mimo że minął już pewien czas, impakt tej historii trwa i trwa.
Zadanie dla Ciebie: Przyjrzyj się, kto w Twoim zespole w naturalny sposób dobrze się dogaduje. Zwróć uwagę, jak działają na siebie te osoby. Wypróbuj ich bezpośrednią współpracę w jednym projekcie.
Odblokowanie energii i przywrócenie flow
Gdy te cztery obszary zostaną odblokowane, zmiana jest odczuwalna niemal natychmiast. Ludzie w zespole przestają tracić energię na walkę z procesami, rolami i sobą nawzajem. To wszystko buduje środowisko, w którym kwitną nie tylko pomysły, ale także działa strona realizacyjna.
Zanim więc pojawi się kolejna potrzeba szkolenia z komunikacji czy motywacji, warto najpierw przyjrzeć się temu, jak krąży energia w zespole i gdzie można przywrócić jej naturalny przepływ.
Zespołowa analiza osobowości i mapa relacji SocioMind® pozwoli Ci przejść przyspieszoną drogę do głębokiego zrozumienia swojego zespołu – zdobyć informacje i rekomendacje, by szybko odblokować energię w Twoim zespole.
I szybko jest tu słowem kluczowym. Oczywiście, można miesiącami obserwować, gdzie pojawiają się tarcia, gdzie są potencjalne synergię, a którędy odpływają talenty, jednak z SocioMind® uzyskasz szczegółowe wskazówki już po kilku dniach do dwóch tygodni w przypadku większych zespołów.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej, zapisz się na bezpłatną 30-minutową konsultację.


Dodaj komentarz